Materiały na Wielki Post

Wielki Post I                       Wielki Post II                       Wielki Post III                       Kazania Pasyjne                      
Rekolekcje Wielkopostne                       Drogi Krzyżowe                       Rekolekcje Wielkopostne

18 kwietnia 2007

komu przeszkadzam?

Jestem siostrą zakonną zgromadzenia habitowego, co oznacza, jak sama nazwa wskazuje, że na co dzień noszę habit i welon, a także krzyżyk i obrączkę, zewnętrzne znaki konsekracji zakonnej. Komu przeszkadzam?

Z racji moich obowiązków dane mi jest podróżować po świecie. Od czterech lat mieszkam w Rzymie. Na wakacje przyjeżdżam do rodzinnej Polski, katolickiej, jak się powszechnie uważa. Zebrałam kilka obrazków z różnych stron świata.

...

I wreszcie Polska. „Jaskóła!”. „Pingwin!”. „Tak-tak!”. „Wrona!”. Znaczny procent katolickiej (czy aby?) młodzieży tak właśnie wita siostrę zakonną. Owszem, są i tacy, którzy bąkną pod nosem: „pochwalony”, tylko nigdy nie można mieć pewności, kto niby ma być pochwalony. Są i tacy, którzy odważnie i głośno wypowiedzą: „Szczęść Boże!” czy „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”. Wielu pijanych zaczepia w sposób agresywny i wulgarny.

Dlaczego w naszej Ojczyźnie tyle drwiny i złości, niechęci i kpiny pod adresem sióstr? Jakoś nie umiem sobie na to pytanie odpowiedzieć. Czy jest to ów ewangeliczny sprzeciw, o którym mówił Jezus? Znak, któremu sprzeciwiać się będą? Świat was znienawidzi, jak i Mnie znienawidził, bo wy nie jesteście ze świata (por. J 15,18).

Czytaj więcej Przewodnik Katolicki 05/2006

Jest sprawą rzeczywiście zastanawiającą ten niesłychany wzrost wulgarnego antyklerykalizmu w Polsce. Oczywiście nie są to postawy powszechnie akceptowane i widoczne na każdym kroku, ale niezaprzeczalnym jest fakt istnienia tego rodzaju postaw. Co więcej bardzo często bez jakichkolwiek racjonalnych uzasadnień i motywacji, bo kilka negatywnych przykładów wśród kleru nie może przecież usprawiedliwiać tych -czasami wręcz chorobliwy- ataków antyklerykalnych. Czasami wygląda to rzeczywiście na jakąś chorą modę. Co jest tego przyczyną, co jest powodem tego rodzaju postaw, skoro tak wysoki jest w Polsce procent ludzi deklarujących się jako wierzący?