8 marca 2010

poniedziałek III tygodnia Wielkiego Postu

- kazanie rekolekcyjne



Liturgia Słowa:

I czytanie:
2 Krl 5,1-15a

Psalm resp.:
Ps 42, 1-2. 3.43, 3-4 (R.: por. Ps 42, 2)

werset:
Am 5,14

Ewangelia:
Łk 4, 24-30

"oswojony" Jezus ...



Dlaczego poganin Naaman został uzdrowiony z trądu? Dlaczego Eliasz pomógł pogance w Sarepcie Sydońskiej? Dlaczego Jezus mówi o tym w swoim własnym mieście Nazaret narażając się na śmierć z rąk swoich współziomków? Czy rzeczywiście Czy zarzut, który stawia swoim krewnym odnosi się tylko do nich? Tego rodzaju pytania rodzą w się w sposób naturalny kiedy słuchamy dzisiejszej Ewangelii. A przecież Słowo Boże jest ponadczasowe i odnosi się także do nas. A co nas obchodzi nakarmiona cudownie wdowa sprzed kilku tysięcy lat, czy cudownie uzdrowiony dowódca armii egzotycznego króla? Wspominając o tych faktach Jezus nie tyle wypomina swoim ziomkom brak wiary, co raczej wskazuje na bardziej podstawowy fakt zarozumiałości. Przekonani są o tym, że Go znają, skoro między nimi przez tyle lat się wychowywał. Przekonani są, że nic z Jego strony nie może ich zaskoczyć i że Jego mesjańskie roszczenia są uzurpacją. Nie widzą w nim proroka, ani tym bardziej Mesjasza. Lekceważą Go i nie chcą uznać nie tylko Jego roli, ale i Jego nauczania. Oczekują od Niego tylko spektakularnych cudów.



A jak to jest z nami? Czy aby nie traktujemy Jezusa w ten sam sposób? Jesteśmy przekonani, że Go znamy, że nic nas z Jego strony nie zaskoczy. Nie oczekujemy od Niego pouczeń i przypominania nam przykazań, mówienia o grzechu i o konieczności nawrócenia, nie przyjmujemy Jego nauczania i oczekujemy tylko na spektakularne cuda. Od lat wydaje nam się swojakiem i jesteśmy oburzeni, że ośmiela się od nas wymagać, że przypomina nam o naszych obowiązkach, że stawia moralne wymagania. Oswoiliśmy się z Nim tak dalece, że nie traktujemy poważnie ani Jego, ani Jego nauki.



Plik do druku TUTAJ