6 marca 2010

III Niedziela Wielkiego Postu

-> kazanie rekolekcyjne -> homilia -> kazanie pasyjne

Liturgia Słowa:

I czytanie: Wj 3,1-8a.13-15

Psalm resp.: Ps 103, 1-2. 3-4. 6-7. 8+11 (R.: 8a )

II czytanie: 1Kor 10,1-6.10-12

Werset: Mt 4,17

Ewangelia: Łk 13,1-9

Jestem, Który Jest ...

Bóg objawiający się Mojżeszowi w krzaku ognistym objawia mu także swoje Najświętsze Imię "JAM JEST, KTÓRY JEST". Bóg sam o sobie mówi, że Jest. Filozofowie rozpoznają w tym objawieniu najgłębszą prawdę o metafizycznej istocie Boga, Który jest Bytem par excellance, IPSUM ESSE SUBSISTENS. Ale jednocześnie tenże sam, Niepojęty Bóg jest Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka, Bogiem Jakuba i Bogiem naszym, Ojcem pełnym miłosierdzia i przebaczenia, Który "nie chce śmierci grzesznika, ale aby się nawrócił i miał życie w obfitości". Jezus w dzisiejszej Ewangelii właśnie o takim Bogu mówi. Tenże sam, Niepojęty i Nieskończony Bóg pochyla się nad ludzką biedą i pragnie jedynie wzrostu i zbawienia dla każdego. Tylko, że to zbawienie nie będzie nam dane na siłę i wbrew naszej woli. Tylko, że do osiągnięcia tegoż zbawienia potrzeba nie tylko zbawczej woli Boga samego, ale także mojej woli i mojego nawrócenia. I na to właśnie oczekuje pokornie Nieskończony, Niepojęty Bóg, Który stworzył nas bez nas, ale bez nas zbawić nas nie może. Wielki Post to czas, który został nam dany abyśmy sobie tę właśnie prawdę uświadomili.

Bóg nie czeka na nasze potknięcia. On nie jest Bogiem mściwym i bezlitosnym egzekutorem, ale szanując daną nam wolność, nigdy tej wolności nam nie odbierze, nawet jeśli któryś z nas wybierze potępienie. On sam gotów jest cierpieć widząc jak Jego miłowane stworzenie od Niego odchodzi coraz dalej, ale szanując daną mi wolność nigdy nie zmusi mnie do nawrócenia.

I to jest ryzyko Boga, Który Jest.

Można także wybrać następujący formularz mszalny z III Niedzieli Wielkiego Postu


Liturgia Słowa:

I czytanie: Wj 17,3-7

Psalm resp.: Ps 95(94), 1-2. 6-7ab. 7c-9 (R.: por. 7c-8a)

II czytanie: Rz 5, 1-2. 5-8

Werset: J 4,42.15

Ewangelia: J 4,5-42


Woda żywa

Pracując prawie 15 lat w Afryce, niejednokrotnie miałem okazję doświadczyć czym naprawdę jest dobra woda, jak wiele znaczy ona dla ludzi, którzy nie mają jej w kranach na bieżąco i pod dostatkiem, którzy po wodę muszą chodzić nieraz kilometrami lub czerpać ją z brudnej i błotnistej kałuży, albo używać (jak na Komorach) do mycia, a nawet do gotowania słonej wody morskiej.

My sami, żyjący w coraz bardziej zanieczyszczonym środowisku, kupujący wodę w butelkach, doświadczamy również wartości i znaczenia tego symbolu. Woda - symbol życia, to także symbol dobrobytu i błogosławieństwa, to symbol czystości i zaspokojenia podstawowych potrzeb człowieka.

Dlatego Mojżesz uderzający na pustyni w skałę, z której wypływa dobra woda i Chrystus Źródło wody żywej to nie tylko symbole, to coś więcej. To sam Bóg objawiający się swojemu ludowi, to Bóg Źródło życia.

Nie bez przyczyny Jan Paweł II w swoim Tryptyku Rzymskim pisze:

„Zatoka lasu zstępuje

w rytmie górskich potoków...

Jeśli chcesz znaleźć źródło,

musisz iść do góry, pod prąd.

Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,

wiesz, że ono musi tu gdzieś być —

Gdzie jesteś, źródło?... Gdzie jesteś, źródło?!

Cisza...

Strumieniu, leśny strumieniu,

odsłoń mi tajemnicę

swego początku!

(Cisza — dlaczego milczysz?

Jakże starannie ukryłeś tajemnicę twego początku.)

Pozwól mi wargi umoczyć

w źródlanej wodzie

odczuć świeżość,

ożywczą świeżość.”

A my wiemy, że Chrystus jest właśnie owym Źródłem Życia, w którym mogę umoczyć wargi, jak w źródlanej wodzie i odczuć ożywczą świeżość.

Panie daj mi wody żywej!