Materiały na Wielki Post

Wielki Post I                       Wielki Post II                       Wielki Post III                       Kazania Pasyjne                      
Rekolekcje Wielkopostne                       Drogi Krzyżowe                       Rekolekcje Wielkopostne

12 stycznia 2010

paradoksy ...???


Czy Bóg potrafi stworzyć taki kamień, którego by nie mógł podnieść?

Pytanie takie zadawane jest czasami dla zabawy przez dzieci, ale czasami poważnie przez dorosłych dla udowodnienia sprzeczności pojęcia Boga Wszechmogącego.

Pytanie to jest podobne do znanego paradoksu fryzjera, który można przedstawić również w formie pytania: "Czy fryzjer strzyże wszystkich, którzy nie strzygą się sami?"

Oczywiści próbując odpowiedzieć na to pytanie zawsze wpadniemy w pułapkę logicznej sprzeczności. Jeśli bowiem Bóg jest wszechmogący to potrafi wszystko, potrafi stworzyć każdy kamień, a więc i taki, którego … nie mógłby unieść !!! A więc jeśli potrafi stworzyć taki kamień którego nie może unieść, to znaczy że nie jest wszechmogący. I odwrotnie jeśli potrafi unieść każdy kamień, to znaczy, że nie potrafi stworzyć takiego, którego nie mógłby unieść. A więc nie jest wszechmogący.

Postawione tak pytanie nie wykazuje jednak sprzeczności Bytu Absolutnego i Wszechmogącego, ale zawiera sprzeczność samo w sobie. Można by bowiem to pytanie przekształcić do następującej postaci: „Czy Bóg może coś, czego nie może?” A takie pytanie – widać to już wyraźnie – zawiera sprzeczność. Można je przedstawić i w takiej oto formie: „Czy Bóg może zaprzeczyć samemu sobie?” Oczywiście, że nie może!!! Ale skoro nie może zaprzeczyć samemu sobie to, czy to znaczy, że nie jest wszechmocny? Wcale nie. Skoro Bóg nie może zaprzeczyć samemu sobie to znaczy tylko, że jest bytem logicznie niesprzecznym. Każdy bowiem byt logicznie sprzeczny wyklucza sam siebie i neguje swoje istnienie.

Pytanie początkowe więc postuluje lub zakłada, że Bóg może zaprzeczyć samemu sobie, a skoro nie może to nie jest wszechmogący. Takie pytania zawiera sprzeczność samo w sobie, a nie ukazuje sprzeczności bytu do którego się odnosi.