Materiały na Wielki Post

Wielki Post I                       Wielki Post II                       Wielki Post III                       Kazania Pasyjne                      
Rekolekcje Wielkopostne                       Drogi Krzyżowe                       Rekolekcje Wielkopostne

18 lutego 2008

zbłąkane owce ... czy może po prostu: „pomyłki życiowe się zdarzają ?

Kilka wyważonych wypowiedzi, jakie wyszperałem na internecie w „gorącej” sprawie odejść znanych księży:

Pierwsza z blogu „Kij w mrowisko”

Ostatnio głośno znowu o odejściach z Kościoła znanych nazwisk: Obirek. Węcławski, Bartoś. Co jakiś czas media podrzucą temat, bo o czymś muszą pisać, a że prawda się nie liczy, tylko news, to raczą nas co krwawszymi lub kontrowersyjnymi opowieściami. Wiele z nich to fałsz, bądź bzdura, ale pamiętajmy, że nie o wiedzę chodzi, a o oglądalność i poziom sprzedaży.

....

Wszyscy odchodzący krytykują Kościół, jako na przykład „niezdolny do dialogu” w nośnych tematach jak celibat czy „teologia wyzwolenia”. W mojej ocenie próba dyskusji na ten temat dyskwalifikuje ich teologiczny dorobek w Kościele. Świadczy o kompletnym niezrozumieniu misji Kościoła, co powinno być fundamentem dla każdego duchownego. Wskazują też wiele błędów Kościoła jako instytucji, i swoje odejścia tłumaczą niemożnością walki z owymi błędami. Skromnie dodam, że też widzę wiele błędów, ale nie powoduje to u mnie chęci apostazji.

Ich decyzje to dla mnie dowód na to, że studiowaniu teologii Kościoła Katolickiego powinna towarzyszyć solidna formacja duchowa, i nie powinna być dyscypliną na cywilnych uniwersytetach, bo Ratio nie funkcjonuje dobrze bez Fides (i odwrotnie też).

za : Kij w mrowisko

kolejna to fragment artykułu Sebastiana Karczewskiego:

Tomasz Węcławski nie jest pierwszym i zapewne nie ostatnim człowiekiem ochrzczonym w Kościele katolickim, który wyrzekł się wiary wyznawanej przez tenże Kościół. Nie znaczy to jednak, że za fakt, iż nie potrafił on określić swego miejsca w Kościele, odpowiedzialny jest Kościół. Fakt, że Obirek, Bartoś czy Węcławski mają inne zdanie niż Kościół, nie oznacza, iż myli się ten ostatni.

I trzecia, bardzo mądra wypowiedź redaktora Szymona Chołowni w wywiadzie dla POLITYKI

red.: Pojawiają się bowiem głosy, że herezja Węcławskiego jest większej miary niż ta, którą swego czasu zapoczątkował Marcin Luter - a Kościół milczy.

Szymon Hołownia: A jak, pana zdaniem, miałby zareagować? Jakie stanowisko miałby zająć w sytuacji, kiedy ktoś publicznie deklaruje, że traci wiarę w boskość Jezusa Chrystusa, bo takie rzeczy wynikają z tego, co Węcławski głosi na swoich wykładach? To jest duchowa droga, przekonanie konkretnego człowieka, który dochodzi do takich, a nie innych wniosków i trudno, żeby instytucjonalny Kościół w jakikolwiek sposób to komentował. Człowiek traci wiarę i zaczyna inaczej widzieć świat. Czy Kościół ma teraz wydać oficjalne stanowisko w tej sprawie, że profesor Węcławski twierdzi, że Jezus nie jest Bogiem, a my nadal tak uważamy?

…. powinniśmy pamiętać - Kościół to nie przygoda intelektualna. To nie światopogląd. Kościół, wbrew temu, co się dzisiaj powszechnie sądzi, to nie zbiór przekonań dotyczących tego, jak świat jest urządzony, albo tego, co należy sądzić o gejach lub in vitro. Kościół to osobista relacja człowieka z Jezusem Chrystusem i innymi, którzy też mają z Nim relacje, a więc coś wyjątkowo intymnego, coś, co bardzo często nie poddaje się intelektualnym rozważaniom. Możemy to badać, próbować się w to jakoś wgłębiać. Nigdy jednak nie dotrzemy do sedna, do tego, co istnieje tylko między Bogiem a człowiekiem w tej relacji.

A na koniec może tylko cytat z Ewangelii dla potwierdzenia cytowanej wypowiedzi „Ratio nie funkcjonuje dobrze bez Fides”, bo teologię studiuje się także na kolanach przed Najświętszym Sakramentem, a nie jedynie w bibliotece:

Jezus powiedział: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.” (Mt 11:25)

W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.” (Łk 10:21-22)